Wartość: 0,00 
Polub nas na FB!

Jeśli tak jak ja nie macie długich, gęstych rzęs to ten wpis jest dla Was. Postanowiłam przetestować lubiane powszechnie, tanie maskary do rzęs marki Eveline. Sama jakiegoś przekonania do nich nie miałam, bo tanie maskary się osypują, sklejają rzęsy itp. Byłam wielką fanką tuszu do rzęs long lashes Eris, którego cena niestety, nie jest najmilsza dla kieszeni. Swojego czasu zapytałam na fb, jakiej marki i jej konkretnych produktów u nas brakuje? Większość z Was wskazała właśnie tusze Eveline. Z ciekawością i wielką dozą zaufania do Was, zamówiłam kilka hitowych tuszy a teraz mam już swojego ulubieńca za kilkanaście złoty! Zacznę od pierwszego testowanego przeze mnie tuszu czyli Volumix Fiberlast, który obiecuje pogrubić, podnieść i rozdzielić rzęsy.

Volumix Fiberlast – efekty

Obietnica jaką daje nam producent tego tuszu brzmi kusząco 😉 Imponujące pogrubienie -efekt 360. Uniesienie rzęs do 45 stopni. Perfekcyjne rozdzielenie rzęs bez efektu grudek. Ale obietnica to jedno a jak jest w praktyce? I co odpowiada za efekty?

Moje rzęsy są cienkie, niezbyt gęste i raczej średnio długie. Do tego jak na rudzielca przystało, bez tuszu są niemal niewidoczne. Można by pomyśleć, że są idealne do testowania maskar 😉 Tusz od eveline zamknięty jest w złotym, eleganckim opakowaniu. Szczoteczka jest silikonowa z krótszymi włoskami na dole i dłuższymi na górze. Dzięki temu łapie wszystkie rzęsy, nawet te krótkie i te które nie rosną z linią rzęs tylko odstają. Mnie to trochę przeszkadzało. Od tuszu oczekuje przede wszystkim pogrubienia moich rzęs i tu volumix fiberlast sprawdził się naprawdę dobrze. Spełnienie dwóch pozostałych obietnic mnie nawet miło zaskoczyło, ponieważ tusz daje piękny efekt uniesienia rzęs. Dzięki temu oko staje się otwarte (spodoba Ci się, więc zwłaszcza jeśli masz małe oczy). Poza tym efekt rozdzielenia jest wręcz zdumiewający. Zwykle musiałam używać szczoteczki do rozczesania ewentualnych grudek a tu takiej potrzeby nie miałam 😉  Ja do końca nie jestem zadowolona z efektu pogrubienia, bo nie jest on dla mnie zadowalający. Widać, że rzęsy są pogrubione ale ja lubię mocniejszy efekt (niebawem zdradzę, który tusz mnie totalnie urzekł!)

Poniżej na zdjęciach szczoteczka wspomnianego tuszu. Byłam sceptycznie nastawiona do tych krótkich włosków – że niby jak mają złapać wszystkie rzęsy, ale ten zabieg naprawdę działa!

test eveline volumix fiberlast                            recenzja tuszu volumix fiberlast Eveline

Volumix fiberlast – skład

Skład tuszu wygląda naprawdę dobrze. Zawiera on mineralne pigmenty, które są bezpieczne dla oka, ładnie błyszczą i nie osypują się. Ponadto Eveline do receptury dodał prowitaminę B5 i gumę arabską, które wzmacniają rzęsy i sprawiają, że z czasem są grubsze. Guma arabska zapewnia maskarze także trwałość. Tak tusz, nie osypuje się, nie ma efektu pandy po całym dniu 🙂

Zobaczcie sami efekt na moich bezbarwnych i cienkich rzęsach:

 Rezencja tuszu volumix fiberlast Eveline         test eveline volumix fiberlast        test eveline volumix fiberlast Eveline

Pierwsze zdjęcie to rzecz jasna ja bez żadnego tuszu. Na drugim i trzecim widać efekt z maskara volumix fiberlast 🙂 Mam nadzieję, że widać ładnie podkręcone do góry i rozdzielone rzęsy 🙂

Podsumowując, jeśli zależy Ci na podkręceniu rzęs i efekcie otwartego oka to tusz volumix fiberlast jest dla Ciebie! Ponadto jeśli chcesz w szybki sposób uporać się z makijażem oka (bez konieczności stosowania grzebyka i ciągłych poprawek) to również wypróbuj tą maskarę. Jeśli jednak szukasz pogrubiającego tuszu to niebawem polecę inny o takim działaniu 😉


Polub nas na FB!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *